Kaśka i Paulina
Chodzi o Paulinę, o której kiedyś pisałem i Kaśkę. Ta pierwsza jest dla mnie obca, tzn. nie znam jej, nie rozmawiałem z nią ani razu, nie wiem nawet gdzie mieszka. Ta druga natomiast... no, wypowiadałem się na jej temat kilka razy. Jeżeli chodzi o Paulinę... stałem sobie dzisiaj z paroma znajomymi i w pewnym momencie wypatrzyłem, że ona idzie z jakmiś tam koleżankami. Problem w tym, że ona mnie zobaczyła również. Z opisu nie jest to ani trochę ciekawe czy interesujące - wiem. Ale jeżeli coś takiego przeżywa się na własnej skórze to wiadomo, o co chodzi. Sprawa pogorszyła się, kiedy zobaczyłem co przysłała mi na telefon: "Cześć, czemu się dzisiaj tak speszyłeś?". Jedno powiem - pięknie się stało. Musiałem odpisać jej coś takiego, żeby całkowicie nie stracić twarzy. W tej kwestii również mam problem - nie udało mi się wymyślić nic takiego, co odzyskałoby mój... wizerunek? Napisałem tylko, że "nie podszedłem dlatego, bo miały dość wielką przewagę liczebną", co nie było kłamstwem. Ale to nic nie dało, nawet w małym stopniu...
Szkoła i życie .